|

Peio Canales, czyli przyszłość Athleticu Bilbao?

W drugiej kolejce La Ligi w meczu Sevilli z Athleticiem w pierwszym składzie znalazł się 21-letni Peio Canales, który mimo porażki Basków 3:1 zrobił bardzo dobre wrażenie. Czy Peio pokaże takie występy w większej ilości meczów?

Jego występ pozostawił jednak więcej pytań niż tylko te dotyczące wyniku. Był dokładny w rozegraniu, w dodatku był też w tym bardzo groźny, 3 kluczowe podania, 2 celne podania w pole karne, 19 celnych podań do tercji obronnej przeciwnika czy wreszcie stworzona klarowna sytuacja z xA 0,26. Był tez odważny przy piłce, chodź tutaj trzeba zaznaczyć, że nie do końca mu to wychodziło, miał bowiem 10 rajdów z piłką, 4 udane dryblingi na 8 prób, 7 strat piłki.

Aby jednak lepiej poznać tego piłkarza trzeba się cofnąć do poprzedniego sezonu, który rozegrał na wypożyczeniu w mistrzowskim Racingu Santander. Wśród podstawowych zawodników tamtego „Verdiblancos” pod względem minut Canales był piąty, grał średnio 71 minut na mecz. Mimo tego faktu, był w TOP 3 zawodników pod względem G+A, zdobywając 6 goli i 9 asyst. Nie mógł się jednak rywalizować pod tym względem z Iñigo Vicentem, który w poprzednim sezonem, który zanotował 20 asyst i Andrésem Martínem, który strzelił wtedy 23 bramki. Przy takich kolegach trzeba zajrzeć głębiej w statystyki aby dowiedzieć się, czym się wyróżniał.

W porównaniu z Iñigo Vicentem wypada słabo, jednak trzeba zaznaczyć istotną rzecz. Otóż ci dwaj panowie to zupełnie inne typy zawodników. Iñigo jest skrzydłowym, który częściej podejmował ryzyko w ostatniej tercji i szukał trudniejszych podań otwierających drogę do bramki. Peio jest zaś pomocnikiem ofensywnym, który nie tylko dokładał asysty, ale też wyprowadzał piłkę z głębszych stref boiska. Wybierał pewne zagrania, o czym mówi współczynnik xA bardzo zbliżony do liczby asyst. FootyStats wyliczyło też mu (w porównaniu do ponad 500 zawodników z tej ligi) 97. percentyl xA na mecz, 95. percenyl asyst na mecz i 94. percentyl celności podań.Te czynniki przełożyły się też na wyższy procent celnych podań o 12% u Canalesa.

Canales nie jest też zawodnikiem „nudnym”. Mimo tego, że wybierał pewne rozegranie, często nie wynikało to z braku polotu, lecz z przewag, które kreował poprzez drybling. W sezonie 25/26 miał 1,8 udanych dryblingów na 90 minut, co dało mu 93. percentyl w porównaniu do całej ligi według statystyk FootyStats.

Ale czy to wystarcza, aby zyskać zaufanie Terzicia? Jak widać tak. Niemiec wypowiadał się o nim pozytywnie podczas konferencji pomeczowej z Sevillą: „Canales (i Gerenabarrena) wykonali fantastyczną robotę. Gra w takich warunkach (większość meczu w osłabieniu) nie jest łatwa […] Peio to zupełnie inny profil (w porównaniu do Gere). On musi być przy piłce, chce skręcać, chce przyspieszać i to są rzeczy, które zrobił naprawdę dobrze”. Na konferencji przedmeczowej przeciwko Barcelonie szerzej poruszył jego temat: „Daje dużo spokoju z piłką, może pomóc zespołowi w każdej strefie. Może być numerem ‘10’, ‘8’ albo ‘6’, zależnie od tego, czego potrzebuje drużyna […] Być może w niektórych momentach będzie ustawiony wyżej, tak jak w okresie przygotowawczym, gdzie grał bardziej jako ‘10’, blisko Sanceta. Czasami będziemy go wykorzystywać głębiej, żeby prowadził piłkę do ostatniej tercji boiska”. Terzić wskazał też, że Peio ma pole do poprawy: „Ma ogromny potencjał, ale są też rzeczy, które musi poprawić […] Jeśli chce grać jako ‘10’, musi dokładać więcej goli. To coś, nad czym z nim pracujemy. Zarówno Oihan, jak i Peio oddali najwięcej strzałów na bramkę w meczu z Sevillą. Peio grał nieco głębiej, ale ma bardzo szeroki wachlarz umiejętności i może występować na wielu różnych pozycjach”.

Edin Terzić od początku pobytu w Bilbao podkreślał, że chce stworzyć drużynę o większym potencjałem ofensywnym. W Peio Canalesie zdecydowanie widzi piłkarza, który nie tylko ma mu pomóc pod bramką rywala, ale też w wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Są to elementy gry, w których ten pomocnik czuje się bardzo pewnie, dlatego najpewniej nie raz zobaczymy go na boiskach La Liga. Jeśli będzie rozwijał swoje wykończenie i grę bez piłki, tak jak zapowiedział trener, możemy dostać naprawdę przyjemnego do oglądania piłkarza który jednocześnie będzie dokładał liczby.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *